Stare powiedzenie mówi, że lepsze jest wrogiem dobrego i tak się sprawa ma, przynajmniej częściowo w przypadku nowych MacBooków. Wytrzymała aluminiowa obudowa, dużo lepsza karta graficzna i podświetlana klawiatura w najdroższym wariancie - niebezpiecznie zbliżała konsumenckiego notebooka do linii profesjonalnej. Istniała groźba, że jakiś tzw. kreatywny profesjonalista - muzyk, filmowiec, fotograf postanowi zaoszczędzić kilkaset dolarów nie kupując MacBooka Pro, skoro to prawie to samo: mniejszy ekran, a wydajność grafiki dla nich jest mniej istotna. Tych spryciarzy Apple przechytrzyło - zabrało z tańszych notebooków port FireWire, nieistotny dla wielu “szaraków”. A skoro ktoś ma pieniądze na wideokamerę (podłączaną przez FireWire), profesjonalną kartę audio (podłączaną przez FireWire), skaner, czy chociażby szybki dysk zewnętrzny - może wysupłać 2 tysiące dolarów na Pro.
Change language
- Polski
English
-
Strony
Archiwalia
