SRTool 0.9.5
Zapraszam do pobrania aktualizacji SRTool. Rozwiązuje ona wykryte problemy z konwersją napisów:
- Poprawiono wykrywanie prędkości klatek na sekundę w plikach AVI
- Zwiększona odporność na błędy w napisach
Aktualizacja SRTool

W odpowiedzi na otrzymane sugestie i zgłoszenia problemów, wydałem właśnie nową wersję SRTool-a - 0.9.3.
- drobna kosmetyka wyglądu (grafika na obszarze na którym można upuszczać pliki)
- możliwość upuszczenia nie tylko plików, ale całych katalogów (teczek) - zostaną wtedy przetworzone wszystkie napotkane pliki z rozszerzeniem .txt
- możliwość upuszczenia plików .txt na ikonę aplikacji
- poprawione zachowanie w wypadku niektórych błędów w napisach
Program można pobrać z poświęconej mu strony. Zapraszam!
Wszystkim użytkownikom bardzo dziękuję za zgłoszone uwagi i raporty o problemach. Dzięki Wam jest motywacja do udoskonalania narzędzia.
Wolfenstein na iPhone

Matka wszystkich strzelanek FPS doczekała się nowego wcielenia. Można się było spodziewać, że ktoś przeportuje tą legendę na iPhone, oczywiście idealnym kandydatem był iD Software. Grę można kupić w App Store, za jedyne pięć baksów. Oszczędni uczestnicy programu dla deweloperów mogą sobie pobrać kod źródłowy i skompilować grę samemu. Można również poczytać opowieści samego Johna Carmacka o jego zmaganiach z przenoszeniem Wolfa na iPhone. Nie było to specjalnie łatwe, bo w 1992 roku asembler w grach był powszechnie stosowany, przy dzisiejszym sprzęcie jest on nieuzasadniony.
Były to na swój sposób piękne czasy, brak akceleracji 3D, powolne procesory taktowane conajwyżej dziesiątkami megaherców. Dziś trochę z tych wspomnień ożywa, gdy się programuje na platformy mobilne, ale niekoniecznie ten stan potrwa długo. Współczesne smartfony wyglądają niepozornie, ale wewnątrz już takie niepozorne nie są.
Some users may encounter black screen when trying to run Logitech Harmony setup software on OS X. I was one too. After quick googling I found out that cause of problem is called Java. It appears that Harmony software doesn't like 64-bit Java Virtual Machine too much.
There are two ways to work this around:
method one: quick and easy: open Java Preferences and drag 32-bit version of JVM to be first in order.
method two involves a little hacking:
Open Console and type:
sudo mcedit /Applications/Logitech\ Harmony\ Remote\ Software.app/Contents/Info.plist
Find the following piece of XML:
<key>JVMVersion</key> <string>1.4+</string>
and in second row replace plus sign with asterisk:
<string>1.4*</string>
This tells to system to run this application using newest 1.4 version of JVM available. As there is no 64-bit version of Java for Mac, we'll be sure that Harmony will always run.
Home, End i inni po “Windowsowemu”
Oczywiście można się przyzwyczaić do nieco innego rozumienia zastosowania klawiszy Home, End, Page Up i Page Down w OS X. Nawet jest to wykonalne, kiedy przyjdzie pracować na obu platformach, jak przykładowo mnie, gdzie w pracy są okna, a w domu jabłka - zauważyłem już, że gdy wyczuwam pod palcami klawiaturę applowską, czuję, że alt do polskich literek nie jest tuż obok spacji, tylko klawisz dalej.
Ostatecznie jednak wygoda górą, i postanowiłem przywrócić klawiszom o których wspomniałem na początku ich windziane funkcje. Te różnice mogłbyby służyć wywołaniu niezłego flejma na pl.comp.os.advocacy, ale odłóżmy ideologię na bok. Komputer w końcu jest osobisty, więc chcę by mi się wygodnie pracowało. Nie protestowałem przed nową polską klawiaturą programisty w Leopardzie, to może coś zrobić z Home i End?
Na ratunek jak zwykle przyszedł wujek Google. Świetny artykuł Llewa Masona opisuje możliwości modyfikacji systemowych skrótów klawiszowych. Zadanie jest wręcz trywialne, w moim przypadku wystarczy stworzyć taki oto pliczek:
/* ~/Library/KeyBindings/DefaultKeyBinding.dict */
{
"\UF729" = "moveToBeginningOfLine:";
"^\UF729" = "moveToBeginningOfDocument:";
"$\UF729" = "moveToBeginningOfLineAndModifySelection:";
"^$\UF729" = "moveToBeginningOfDocumentAndModifySelection:";
"\UF72B" = "moveToEndOfLine:";
"^\UF72B" = "moveToEndOfDocument:";
"$\UF72B" = "moveToEndOfLineAndModifySelection:";
"~\UF72C" = "scrollPageUp:";
"~\UF72D" = "scrollPageDown:";
"\UF72C" = "pageUp:";
"\UF72D" = "pageDown:";
}
i zapisać go w swoim katalogu domowym pod nazwą Library/KeyBindings/DefaultKeyBinding.dict, następnie się wylogować i zalogować ponownie. Restart nie jest potrzebny. Voila! I od tej pory Home skacze na początek edytowanej linii, End... na koniec, a PageUp i PageDown przenoszą również kursor o stronę w dół. Stare zachowanie tych klawiszy (przewinięcie samego widoku strony) jest dostępne w połączeniu z altem.
Nowe MacBooki – kij i marchewka
Stare powiedzenie mówi, że lepsze jest wrogiem dobrego i tak się sprawa ma, przynajmniej częściowo w przypadku nowych MacBooków. Wytrzymała aluminiowa obudowa, dużo lepsza karta graficzna i podświetlana klawiatura w najdroższym wariancie - niebezpiecznie zbliżała konsumenckiego notebooka do linii profesjonalnej. Istniała groźba, że jakiś tzw. kreatywny profesjonalista - muzyk, filmowiec, fotograf postanowi zaoszczędzić kilkaset dolarów nie kupując MacBooka Pro, skoro to prawie to samo: mniejszy ekran, a wydajność grafiki dla nich jest mniej istotna. Tych spryciarzy Apple przechytrzyło - zabrało z tańszych notebooków port FireWire, nieistotny dla wielu "szaraków". A skoro ktoś ma pieniądze na wideokamerę (podłączaną przez FireWire), profesjonalną kartę audio (podłączaną przez FireWire), skaner, czy chociażby szybki dysk zewnętrzny - może wysupłać 2 tysiące dolarów na Pro.
NDA ostatecznie padło
Apple udało się ostatecznie znaleźć rozum i podjęło decyzję o uchyleniu umowy poufności na SDK do iPhone. Twórcy oprogramowania odetchną z ulgą, gdyż w końcu będzie można swobodnie rozmawiać o programowaniu iPhone OS. Drugim istotnym aspektem jest możliwość publikowania kodu źródłowego własnych programów i bibliotek - coś co dzisiaj jest normą i katalizatorem rozwoju oprogramowania.
Jedną z przykładowych ofiar NDA była znana szczególnie wśród programistów gier, biblioteka SDL. W tegorocznej edycji Google Summer of Code, niezależny twórca Holmes Futrell podjął się próby przeniesienia tej biblioteki na Platformę iPhone. Dzieła dokonał, po czym... kod zachował dla siebie, gdyż nie mógł go upublicznić.
Wreszcie!
Chrome, bynajmniej nie Chromolę
Zabłyszczało chromem na firnamencie przeglądarek. Przeglądarka Google'a opiera się na bliskim mi sercu silniku WebKit, ale w tej chwili wersji na Mac OS X nie ma. Potentat ma ambicję ugryźć kawałek przeglądarkowego tortu, i trzeba przyznać, że nie jest to takie nierealne. Chociaż Chrome spadło nam nagle z nieba, premiera sprawia wrażenie dobrze przygotowanej - komiksy, filmiki. Słyszałem plotki o tym, że pracownicy krakowskiego oddziału Google pracują nad ściśle tajnym projektem przeglądarki. Nie wywoływało to większych emocji, bo patrząc na dotychczasowy dorobek giganta, wyprodukowanie własnej przeglądarki specjalnie nie dziwi.
Chrome jest szybki, na razie jest to wczesna beta, być może będzie jeszcze lepiej. Do przeglądania onetu czy gazety pe el nadal będę używał tego co zwykle, z powodu czysto prozaicznego - brak wtyczki blokującej reklamy. I w Safari i w Firefoksie mam zainstalowane na tyle skuteczne dodatki, że prawie zapomniałem o nachalności reklam na naszych głównych portalach.
Chrome pokaże jednak lwi pazur w serwisach nowej generacji - tych gdzie chwilami jest więcej AJAXa niż HTML, webdwazero i aplikacjach uruchamianych w przeglądarce. Zanim jednak przeniesiemy się z edytorami tekstu, arkuszami i albumami zdjęciowymi do Google, warto przeczytać uważnie umowę licencyjną.
Metafizyka?
I jak tu tłumaczyć wszystko zbiegami okoliczności? Przed minutą zatwierdziłem post "Wolałbym nie zapeszyć", i dosłownie w tej chwili dotarł wesoły mail od Apple.
Niniejszym zostałem uczestnikiem iPhone Developer Program.
Wolałbym nie zapeszyć…
... ale opłata za iPhone Developer Program już została pobrana. Czekam na certyfikat...
Polski
English




